czwartek, 23 lipca 2015

Sejmowe rewolucje

Co jeszcze w Polsce da się zepsuć?

Jeszcze nie otrząsnęliśmy się po podpisaniu przez prezydenta ustawy o in vitro, a już sejm przyjął kolejną kuriozalną ustawę dotyczącą zmiany płci - pisze Halina Szydełko, prezes Krajowego Instytutu Akcji Katolickiej (KIAK) w Polsce.

Tempo prac w parlamencie pod koniec kadencji wyraźnie wzrosło. Tylko czy to dobrze? Może czas odetchnąć i pojechać na urlop - sugeruje prezes Akcji Katolickiej
W związku z przyjętą przez obie izby Parlamentu i podpisaną przez Bronisława Komorowskiego ustawą o in vitro oraz przyjętą w Sejmie ustawą o zmianie płci, prezes Halina Szydełko pyta: "Ile zła zdąży jeszcze wyrządzić ten parlament?

W oświadczeniu, które jest odpowiedzią na ostatnie decyzje, zwraca uwagę, że przyjęte dziś prawo otwiera drogę do tzw. "małżeństw" homoseksualnych. Tłumaczy, że jeśli kobieta oświadczy, że jest mężczyzną, a sąd to uzna i usankcjonuje, to będzie mogła wziąć ślub z drugą kobietą. I nawet nie musi się silić na zmianę wyglądu.

Prezes KIAK podkreśla, że procesy legislacyjne pod koniec kadencji wyraźnie przyspieszyły, a jedyną nadzieją na to, że już nic więcej w Parlamencie nie zostanie zepsute jest to, zmęczeni posłowie wyjadą wreszcie na "zasłużone" urlopy. Pytanie tylko, co jeszcze mogą przywieźć z egzotycznych wakacji? Poniżej pełna treść oświadczenia.

Sejmowe rewolucje

Jeszcze nie otrząsnęliśmy się po podpisaniu przez prezydenta ustawy o in vitro, a już sejm przyjął kolejną kuriozalną ustawę dotyczącą zmiany płci. Każdy może sam określić czy czuje się kobietą, czy mężczyzną, bez względu na uwarunkowania genetyczne.

Nie trzeba nawet zmieniać wyglądu. Czy mężczyzna, który stwierdzi, że czuje się kobietą będzie mógł uprawiać sport w sekcji żeńskiej? To akurat nie jest może najważniejsze, ale wskazuje na groteskowość tej ustawy. To co najbardziej istotne - ustawa otwiera również drogę do homo małżeństw. Jeśli kobieta oświadczy że czuje się mężczyzną, a sąd to usankcjonuje, będzie miała prawo "ożenić się" z drugą kobietą. Procesy legislacyjne wyraźnie przyspieszyły. Ile zła zdąży jeszcze wyrządzić ten parlament? Cała nadzieja, że zmęczeni legislacyjnym trudem posłowie będę chcieli wyjechać wreszcie na „zasłużony” wypoczynek. Z drugiej strony, aż strach pomyśleć, jakie innowacyjne pomysły mogą niektórzy przywieźć z egzotycznych wakacji.

Myślę, że warto zintensyfikować modlitwę za parlamentarzystów, której podjęliśmy się przed paru laty. Po owocach pracy sejmu i senatu widać, że niektórzy z Państwa chyba zapomnieli o swoich podopiecznych. Gorąco zachęcam do modlitewnej pamięci.

Halina Szydełko
Prezes Zarządu KIAK

Akcja Katolicka jest publicznym stowarzyszeniem katolików świeckich, którzy w ścisłej współpracy z hierarchią kościelną uczestniczą w prowadzeniu misji apostolskiej Kościoła.
Akcja Katolicka w Polsce została utworzona w 1930 r., a zdelegalizowały ją po II wojnie światowej władze komunistyczne. Została reaktywowana przez Konferencję Episkopatu Polski 2 maja 1996 r. z inicjatywy Jana Pawła II.
W Polsce Akcja Katolicka liczy ok. 23 tys. członków, a jej oddziały obecne są w ponad 2 tys. parafii. Ze stowarzyszenia tego wywodzi się 13 obecnych parlamentarzystów.

Źródło: http://gosc.pl/doc/2602327.Co-jeszcze-w-Polsce-da-sie-zepsuc

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz